BRZASK
Alicja Kayzer

Czy warto biec
w oszołomieniu
niepojętym
dla Ciebie
i dla mnie?
Do rozkwitu dnia.
Do dotknięcia
jak płatek akacji…
Otulasz mnie
pocałunkami,
niczym płaszczem
utkanym z piżma
i róży.
Zasypujesz
palcami
niepokój.
Lecz na chwilę.
Na chwilę.
Bo później
tęsknota
za wrzosem,
za muśnięciem,
za rozbłękitnieniem,
za chwilą niebytu.
Niepokój,
jak szary nietoperz –
przesłania barwy
rozpłomienionego świtu.

Comments

comments