Wibracje myśli
Alicja Kayzer

Spojrzyj chociaż raz
w moje oczy. Poszukaj
w nich wiatru i burzy,
która mieszka we mnie.
Same słowa sączone
w dzień czy w nocy
nie wystarczą. Mówisz
Patrz, są gwiazdy, niebo
się chmurzy, będzie deszcz.
Lubię deszcz – odpowiadam.
Lubię, gdy krople zraszają
mi usta, ręce, rozpryskują się
cicho o włosy moje, czoło…
A jeszcze bardziej…
I w szalonej męce –
przerywam,
by nie wykrzyczeć
wszystkim wkoło,
że Cię kocham.
I że jeszcze bardziej…
tęczowy, rosą przepojony
spacer bym lubiła,
gdyby trwał z Tobą.
Ale Ty milczysz.
Czekasz, bym mówiła dalej.

Mówię. O ptakach, ich duszy
i naszej, o dniu, nocy, ludziach,
podłości, odwadze, silnej woli
i pianinie,o egzaminie,rozmowie,
czyjejś szlachetności. Nic o nas.
O zwykłym chłopaku i dziewczynie,
którym dobrze ze sobą…

Boisz się spojrzeć we mnie.
Boisz się pokazać siebie.
Patrzysz marmurowym
spojrzeniem, spod którego
nie widać ognia.
Znajdź w mych oczach to,
czego szukam w Twoich.
Przemień je w płonące
wspólnym blaskiem pochodnie…

Spójrz chociaż raz głęboko
w moje oczy. Znajdź w nich
wiatr i burzę, która mieszka
we mnie. Odważ się znaleźć
w nich tyle mocy, ile trzeba,
by splotły się na zawsze ręce.

Comments

comments