o miłości cudna pieśń
Danuta Gościńska

O miłości cudna pieśń,
w mojej fotografii i wspomnieniach.
Trochę może i już nierealne,
i dla Was moi przyjaciele,
moja cudowna pieśń…
to pieśń płynąca wiatrem
wypowiedziana szeptem
w samym sobie…
To żal będący głęboko we mnie
to wszystko mogę wyśpiewać sobie.
Wiersz Ci napiszę, ale jaki?
Smutny, wesoły a może nijaki.
Wiem, chcę by w nim śpiewały ptaki,
a my będziemy młodzi i piękni,
biedni czy bogaci.
Mówisz nie znam Cię,
nie szkodzi poznamy się.
Może tam w w strofach wiersza się zdarzy,
to co nam się wymarzy.
Znajdziemy spokój i ciszę, śpiew ptaków,
szum wody nas ukołysze.
Co mam dopisać, że szukam domu,
który już dawno wyburzono.
Szukam ulicy, którą już dawno zmieniono.
Szukam ludzi których już dawno zapomniano,
i serca które się zagubiły,
i przestały kochać.
A ja wciąż o miłości cudna pieśń…

Comments

comments