Coś, co mnie denerwuje…

Szanowni Państwo

Fater Rydzyk twierdzi, że prawdziwy katolik nie uprawia seksu. „Seks jest dla idiotów i matołków”. Tadeusz Rydzyk w ostatnim czasie robi wokół siebie dużo szumu, a wszystko za sprawą tego, że nie przestaje zaskakiwać swoich parafian „ złotymi myślami” Biznesmen z Torunia postanowił promować edukację seksualną wśród chrześcijan za pomocą książki „Kształcenie charakteru”, która napisana została przez tego zakonnika redemptorystę w 1946 roku. Myślę, że już wtedy „posiadał na stanie” kłopoty z erekcją. Może to i dobrze, bo nikt nie mówi, że być może był zakamuflowanym pedofilem. W każdym razie nic mi nie wiadomo o fakcie takowym. Więc prawdopodobnie cała jego para „poszła w „gwizdek”, czyli w biznes. Ciekaw jestem, co na to pan bozia, bo ten bozia był bogiem dla ludzi biednych i prostych o nieskomplikowanym widzeniu świata materialnego. To znacznie później, aby stworzyć dystans maluczkim, odgrodzili się pychą i niesłychanym bogactwem, mając na względnie swoje kałduny i nienasycone kieszenie. Twierdzę więc, że Boga po prostu „wydutkano”, wmawiając wiernym, jakoby ich ofiary poświęcone były chwale Boga. Wszystkie religie, jaki znam, pod tym względem zupełnie się nie różnią. W pogoni za szmalem doświadczył Rydzyk czegoś w rodzaju turbo odrzutu i złożył zamówienie na 300 000 egzemplarzy dzieła, które zamierza rozprowadzić wśród młodzieży. W książce znajdują się między innymi ostrzeżenie przed seksem, sportem, kawą i ostrymi przyprawami. Autor wprost pisze, że seks dobry jest dla „matołków i idiotów”, ale jednocześnie apeluje by rodziny były wielodzietne (i gdzie tu logika?) „Żadna rozkosz nie poniża godności ludzkiej w takim stopniu, jak erotyczna. Toteż ludzie o wybitnych zdolnościach intelektualnych i o jakim takim poczuciu estetycznym, czują obrzydzenie do zaśmiecania swego życia erotyzmem” – możemy przeczytać w „Kształceniu charakteru”. Ten facet kompletnie nie zna samo powielającego się komputera zwanego potocznie Naturą. Swoimi idiotyzmami nie zatrzyma naturalnego pędu do rozrodu, a co za tym idzie – do podtrzymywania gatunku Mammalia. Ten pan w sukni najwyraźniej zapomniał, że już nie żyjemy w średniowieczu i nie mamy mózgów w stanie szczątkowym. Trzeba być embrionem intelektualnym, aby w XXI wieku głosić takie idiotyzmy.
Ot, co…

All rights reserved 2019 Marian Jedlecki

Comments

comments