Grażyna Perlińska poetka, wiersze, poezja. KołobrzegPoranek zwierzeń
Grażyna Perlińska

słońce wschodzi bladym licem
skrywa pewną tajemnicę
siwe chmury ją przykryły
nie wiem co to znaczy miły
czyżby deszcz miał zaraz spaść?
cisza, pustka i rozterki
nie chcę płakać, żyć mrzonkami
– dzisiaj myślę już inaczej…
ktoś powiedział – zrozumiałam
nic nie było między nami
taki stary banał…
uśmiechałeś się przez grzeczność
chciałeś, żeby było miło
ale ze mną tak nie można
– przecież między nami
nic nie było…
urodziłam się na nowo
i spoglądam śmiało w dal
w sercu radość jest i spokój
tylko czasem czegoś żal…

Comments

comments