Halina Surmacz Szczecin Poezja wierszeHiroszima
Halina Surmacz

z tej strony z której dotknął go błysk
palił się nawet granit

ze szpitala zbudowanego w europejskim stylu
pozostał tylko szkielet
przepełniony rannymi
jakaś kobieta stała na schodach i krzyczała
moje dzieci

pomiędzy jękiem rzucano przekleństwa

za to figa rajska rosła jak po deszczu
muchy rosły
w przyspieszonym tempie

na wpół spalony motorniczy
trzymał w ręku korbę
obok zwęglonych ciał pasażerów

mijałem spuchnięte wypalone twarze
z zarysem oczodołów i nosa

chmura opadała

sądzono że chociaż kamień
zniesie wszystko
spójrz
na tamten poraniony granit

słuchaj jak brzmi cisza
pochylonych głów złożonych dłoni
a w niej ktoś nadal
trzyma palec nad przyciskiem

Comments

comments