Tryptyk Bożonarodzeniowy
Izabella Teresa Kostka

1.
ZAMIAST KOLĘDY

Podążam drogą do Betlejem
odrzucona jak Chrystus,
nie ma miejsca nawet w stajence
dla mych zmęczonych członków.

Świat pełen jest igiełek
jak dywan po wyrzuceniu sosny,
łzawią oczy oślepione fałszem
i pozorami kolorowych światełek.

Przeminą Święta
i dźwięki pogodnych kolęd,
zostanie szloch biedaków
przykurczonych w ciszy pod mostem.

Świeć im Gwiazdo,
uchroń ich od zapomnienia.

2.
OJ, MALUTKI

Bezradne są dłonie Dzieciątka
co Świat chcą uratować,
naiwne usta pozbawione kłamstwa,
świetlista dusza betlejemskiej gwiazdy.

Ludzkość poroniła każdą miłość
co czystość i dobroć niesie,
napełnia trzewia tylko chamstwem
i sztabkami zimnego złota.

Oj, Malutki, Malutki,
nie ma schronienia dla Ciebie
wśród neonów i serc z cementu,
zardzewiały od dawna masywne bramy
do szlachetnego miłosierdzia.

Cieszy się diabeł
przyodziany w kosztowne szaty,
oślepia ducha i zdrowy rozsądek
każdego śmiertelnika.

Oj, Malutki, Malutki,
cóż to z Tobą będzie,
na tej Ziemi już nie ma stajni
ani świeżego siana.

Modlę się o Ciebie
na zgliszczach człowieczeństwa.

3.
NA NOWY ROK

Kiedy rok odchodzi i rodzi się nowy,
pokładają świerki nadzieję w Bogu,
my się zatracamy wśród sklepowych witryn
przystrojonych światłami i radości złudzeniem.

Gotują się pierogi jak wyrzuty sumienia
trzymane w tajemnicy pod pokrywką szczęścia,
otwieramy butelki czerwonego wina
zapominając o krwi niewinnego Jezusa.

Migoczą Święta w uśmiechach bombek
przykulonych w cieple domowego ogniska,
pobłyskują łzy na policzkach bezdomnych
porzuconych w kartonach w ulicznych kątach.

„Pokój niech będzie z Nami!”
i… odnalezione miłosierdzie.

Izabella Teresa Kostka
„Myśli zebrane” 2018

Comments

comments