ZAKOCHANI
Kazimierz Surzyn

Spacerują aleją klonów
które wyścieliły liśćmi
niebieskie przestrzenie

Pod rękę oboje radośni
swoje spojrzenia łapią
całusami drogę umilają

Nawet nie wiedzieli
że całkiem przemokli
choć w deszczu tańczyli

Cóż więcej powiedzieć
zniknęli za zakrętem
otuleni miłości sercem

Comments

comments