Oj kochanie
Marian Jedlecki

Zerwałem gałązkę wrzosu
bo jego jesień w kwiatach grzebie
my nie oszukamy swojego losu
Czas pachnie cząstką wrzosu
lecz nie pytaj –
nawet tam czekał na ciebie będę
a będę-
z odciskiem leśnej na skroni paproci

Comments

comments