Marcin-Jodlowski poetaPióro popędliwe
Marian Jedlecki

Zdarza mi się wziąć pióro z rozpędu
a nie umiem niestety
wzoru z lotu nocnych motyli
i ich nad światłem fety

nie potrafię panować nad destrukcją myśli
i rozszerzonych żył
co wieszczą pióro popędliwe
więc co mogę zrobić –
wszystko czym żyję
jest mało ważne i nieprawdą

ciągle oszukuję w smutnej zabawie
osobliwy traktament
nic tu nie poradzę ja – ja żywa krew
a wychodzi atrament
pod pazurem kpiny
za życie na wdechu
i balast do dna

Comments

comments