Olśnienie
Alicja Kayzer

Spotkałeś ją niepozorną,
zmęczoną codziennością.
Przytłoczoną obawą,
że sama, że dla nikogo.
W źrenicach tlił się
ognik niespełnienia.

Od błękitu chmur
rozbłękitniały
nagle jej oczy.
Zza rzęs mignął
blask oszołomienia…

Nie szukałeś już więcej.
Nie czekałeś.
Nie wypatrywałeś…

Już wiedziałeś,
że wasze oczy
szukały się
na serc dopełnienie.
Na Wszechświat
wspólny.
I przeświadczenie,
że tylko RAZEM…

Comments

comments