Refleksje pisane po spektaklu “Wujaszek Wania”
Alicja Kayzer

Czy musi być źle?
I czy Łzy muszą płynąć?
Bo dusze najwrażliwsze
są najmniej szczęśliwe…
Bezsilność paraliżująca
I zwątpienie…

WIERZĘ jednak g ł ę b o k o,
w i e r z ę…

Lecz ta wielka monotonia
I powszedniość wielka…
Dzień za dniem.
Rok za rokiem.
Aż i trumien wieka
będą dachem…

I pragnienie szczęścia
razem z twoim wzrokiem
umknie nieuchwytnie
w przestrzeń…

Masz jednak wtedy gwiazdy…
Milion gwiazd trzymasz w ręce
Lilie na twych skroniach
Nimb promieniejący…

Comments

comments