Głód bywa jak palce miażdżące kłosy zboża
Teresa Klimek Janota

zachciało mu się chleba od ludzkiej kosy na polach chociaż
lato niecodziennie wystawia szyje przez deszcz
a mimo to sypią się zgrzane ziarna
duchota myśli – do nieba idzie pot
i jest urok zużywania się głodu przerwania burczenia w ciele
bez utraty znaczenia wyzłoconych plew

26.05.2019

Comments

comments